Sytuacja za naszą wschodnia granicą jest dalej napięta. Eksperci zastanawiają się co będzie dalej, kiedy wojna eskaluje… Ten temat zagościł na krótko Kanale Zero. Czy Sławomir Mentzen pójdzie na wojnę? – odpowiedź na to pytanie padła w rozmowie z Robertem Mazurkiem, gdzie polityk był gościem.
Kilka dni temu gościem kanału Zero założonego przez Krzysztofa Stanowskiego był Sławomir Mentzen. Rozmowę z politykiem przeprowadził Robert Mazurek.
Wątek wojenny pojawił się kilka razy w rozmowie.
Sławomir Mentzen słusznie zaznaczył, że należy łożyć na polską armię, bo w przeciwnym razie po zajęciu Polski przez wroga, trzeba będzie łożyć na obcą armię.
-A zanim się to wydarzy to ruskie przyjdą, zgwałcą mi żonę, córkę, matkę i spala dom. To nie jest tak, że walczyć trzeba jakąś abstrakcyjną… Nie wiem… Interesy, pieniądze, jednego czy drugiego rządu… Czyli przychodzi tutaj obca armia, to walczy się o to, żeby ci obcy żołnierze nie zgwałcili komuś rodziny, nie zamordowali rodziny, nie spalili komuś domu i wydaje mi się, że są to rzeczy, za które naprawdę warto walczyć – powiedział stanowczym tonem Mentzen.
Czy Sławomir Mentzen pójdzie na wojnę? Poszedłby, ale…
-Pan by poszedł na front? Tak realnie, serio…
-Odpowiadam panu tak realnie jak tylko się da… Całe życie byłem absolutnie przekonany, że jak tylko pojawi się taki problem to momentalnie, pierwszego dnia zaciągam się tam, gdzie trzeba się zaciągnąć do jakiegoś punktu werbunkowego i będę mógł pomóc. W tym momencie zdaje się, że jest to niemożliwe, bo jestem posłem i posłowie w trakcie wony nie mogą służyć w armii, więc w tym momencie prawdopodobnie bym nie mógł – powiedział Mentzen.
Czytaj: Szymon Hołownia murowanym zwycięzcą wyborów prezydenckich
-Mógłby się zrzec mandatu – zauważył Mazurek. -Pytanie też: Jakie kto ma wtedy obowiązki, bo to nie jest tak, że jak rusza wojna to państwo przestaje funkcjonować… Więc czy bym się zrzekł mandatu to nie wiem, bo ważne jest też to by w trakcie wojny klasa polityczna zachowała rozum i jakikolwiek rozsądek i dalej sterowała państwem. Nie wiem w jakiej byłbym wtedy sytuacji. Nie potrafię na to pytanie abstrakcyjnie odpowiedzieć, ale od momentu zostania posłem miałem głębokie postanowienie, że gdyby coś się wydarzyło to pomogę bronić kraju – bronił się polityk.
Poza tym dobiega do 40-tki…
-Też inna sprawa, że już dobiegam do 40-tki, więc jestem trochę mniej niesprawny niż 20 lat temu, ale póki będę mógł to będę pomagał – zaznaczył Mentzen.







