Unia Europejska wprowadza obowiązkowy system monitorowania kierowcy (Driver Monitoring System – DMS), znany również jako system wykrywania stanu kierowcy (Driver State Sensing – DSS). Ten zaawansowany system bezpieczeństwa jest przełomem w technologii samochodowej, mając na celu drastyczne zmniejszenie liczby wypadków drogowych poprzez wykrywanie oznak senności lub rozproszenia uwagi kierowcy. Kiedy wejdzie DMS w samochodach? Jak działa DMS?
Jak Działa DMS?
DMS wykorzystuje zaawansowaną kamerę zamontowaną na desce rozdzielczej, skierowaną w stronę kierowcy. Kamera, wspierana przez diody emitujące światło podczerwone, jest w stanie „widzieć” twarz kierowcy i jego oczy w różnych warunkach oświetleniowych – nawet w nocy lub gdy kierowca ma na sobie ciemne okulary przeciwsłoneczne. Dzięki temu system może nie tylko monitorować, ale i analizować zachowanie kierowcy w czasie rzeczywistym, rejestrując między innymi częstotliwość mrugania, zamykanie oczu, czy pochylenie głowy pod nietypowym kątem.
Gdy system zauważy, że kierowca jest senny lub rozproszony, natychmiast reaguje, wykorzystując różne metody, takie jak alerty akustyczne, wizualne, czy wibracje w fotelu, aby przywrócić uwagę kierowcy na drogę. Co więcej, DMS może automatycznie uruchomić hamulce, jeśli połączone dane z czujników wewnętrznych i zewnętrznych wykryją potencjalne zagrożenie kolizją.
Kiedy wejdzie DMS w samochodach? Nowe Regulacje UE
Zgodnie z nowymi regulacjami, od połowy 2024 roku wszystkie nowo wprowadzane modele samochodów w UE będą musiały być wyposażone w DMS. Od 2026 roku wymóg ten zostanie rozszerzony na wszystkie nowe pojazdy, niezależnie od ich stażu na rynku. Wprowadzenie DMS jest kluczowym elementem General Safety Regulations (GSR), inicjatywy zainaugurowanej w 2009 roku, której celem jest redukcja liczby wypadków drogowych o połowę.
Zagrożenia związane z DMS
DMS to oczywiste zagrożenie dla naszej wolności i prywatności. Nie ma wątpliwości, że władze będą chciały przechowywać i wykorzystywać dane z DMS do trzymania nas za twarz. Mało tego, oprócz DMS, UE, ale także USA planują wdrożenie możliwości zdalnej dezaktywacji pojazdu. Świetnie potencjalne zagrożenia dostrzega dziennikarz motoryzacyjny Tymon Grabowski. Wszystko zostanie przepchnięte przy okazji jakiegoś zagrożenia realnego lub wytworzonego na potrzebę przepchnięcia tych przepisów np. w czasie (NIE DAJE BOŻE!) ataku terrorystycznego. A kiedy będzie już dokładnie wiadomo kto kieruje pojazdem, będzie można narzucać nam limity na podróże autem.
Krok ku bezpieczniejszym drogom
Implementacja DMS stanowi znaczący krok naprzód w dziedzinie bezpieczeństwa drogowego, oferując proaktywne rozwiązania zapobiegające wypadkom zanim do nich dojdzie. Poprzez monitorowanie i reagowanie na stan kierowcy, DMS ma potencjał znacząco zmniejszyć liczbę wypadków spowodowanych przez senność czy rozproszenie uwagi. W obliczu tych nowych regulacji, przemysł motoryzacyjny stoi przed wyzwaniem dostosowania się do nowych standardów bezpieczeństwa, a kierowcy – korzystania z pojazdów wyposażonych w systemy, które czuwają nad ich bezpieczeństwem na drodze.
źródło: automotivesuppliers.pl/, spidersweb.pl







